• Holidea - wycieczki Kreta

Jeśli interesują Cię archeologiczne znaleziska, to dzisiejszy post jest właśnie o tym i zabieram Was do Bolzano (Południowy Tyrol, Włochy) na spotkanie z człowiekiem lodu.


Z tego względu, że poprzedni pobyt w Dolomitach upłynął nam pod znakiem białego szaleństwa i świątecznych jarmarków, tym razem wizyta w Muzeum Archeologicznym Południowego Tyrolu była na naszej liście „must see” i okazała się bardzo ciekawa i warta zachodu.

Muzeum mieści się w stylowej kamienicy przy Via Museo / Museumstrasse 43. Na miejscu możecie wypożyczyć audio przewodnik w języku angielskim, włoskim lub niemieckim, w wersji dla dzieci lub dorosłych. Możecie też skorzystać z obszernych opisów przy eksponatach w tych samych językach.

Praktycznie cale muzeum poświęcone jest epokowemu odkryciu, jakim okazała się mumia z epoki lodowcowej. Wystawa zaaranżowana jest w ten sposób, że prowadzi Was przez kolejne etapy historii człowieka lodu, zgodnie z chronologią przełomowych badań, prowadzonych przez naukowców pracujących nad rozwikłaniem jego zagadki.

Ӧtzi to przydomek nadany mumii, od nazwy doliny ponad którą znaleziono jego zamrożone w lodowcu ciało. Samo odkrycie, jak to w życiu często bywa, zdarzyło się całkiem przypadkiem, kiedy to w lecie 1991 roku w Alpach zrobiło się wyjątkowo ciepło za sprawa chmury, niosącej piasek z Sahary, na skutek czego gruba warstwa śniegu stopiła się i odsłoniła Ӧtziego, który spoczywał w tym miejscu od tysięcy lat. Dnia 19 września dostrzegła go przechodząca nieopodal para niemieckich turystów, Erika i Helmut Simon, którzy początkowo myśleli, że to ciało zamarzniętego turysty. Nie spodziewali się, że odkrycie zrewolucjonizuje naukę, bo Ӧtzi to najstarsza i najlepiej zachowana mumia człowieka. Po licznych badaniach stwierdzono, że człowiek lodu żył 3300 lat p.n.e., czyli ponad 5300 lat temu. Historia Ӧtziego nie tylko w epoce lodowcowej obfitowała w perypetie, również w czasach współczesnych. Ӧtzi to nie tylko przodek Tyrolczyków, ale również symbol austriacko-włoskich sporów politycznych związanych z tym alpejskim obszarem. Zaraz na początku, czyli w 1991 roku, mumia została przewieziona do Innsbrucka i dopiero po siedmiu latach udało się ustalić, że odkrycie nastąpiło na terytorium Włoch i Ӧtzi trafił w ten sposób do Bolzano. Spoczywa tu do dziś w specjalnej komorze, w której odtworzono warunki, w których przetrwał ponad 5 tysięcy lat. Ciekawostką jest to, że na wypadek awarii druga, taka sama komora jest przygotowana w szpitalu w Bolzano, gdzie w każdej chwili można przetransportować Ӧtziego. Cale piętro muzeum, gdzie znajduje się komora wraz z mumią, objęte jest zakazem fotografowania, więc tym bardziej warto zwiedzić to miejsce osobiście.

Będziecie tam mogli zobaczyć doskonale zachowany strój z epoki lodowcowej. Okazuje się, że Ӧtzie nosili legginsy z koziej skory, zakończone skórzanymi językami, jak w spodniach narciarskich, które wpuszczał do butów z niedźwiedziego futra, które przypominają współczesne śniegowce. Dla ochrony przed mrozem zakładał płaszczyk z owczej skóry oraz futrzaną czapkę… wszystko całkiem stylowe, jak na tak odlegle czasy ;-)

Podziw budzą niezmiennie jego misternie wykonane przybory myśliwskie czy mata do spania.

Ciekawe jest to, że każdy element garderoby Ӧtziego przechowywany jest osobno w szklanych witrynach wyposażonych we własny system regulacji temperatury. Aby zapobiec rozmnożeniu się bakterii czy owadów, powietrze w witrynach w 99% składa się z azotu, a temperatura nigdy nie schodzi poniżej 10 °C. W takich warunkach nie jest w stanie przeżyć żaden żywy organizm.

Przez 25 lat Ӧtziego przebadało ponad 500 naukowców. Historia badań medycznych i przyczyn jego śmierci została udokumentowana na drugim piętrze muzeum. Znajduje się tu też fantastycznie wykonany model człowieka lodu. Udowodniono, że został on zabity w wieku 45 lat, za życia ważył około 50 kg (dziś 13 kg), mierzył 160 cm (dziś 154 cm) i nosił buty w rozmiarze 38. Miał piwne oczy i charakterystyczna przerwę między jedynkami.

Bardzo zaciekawił mnie fakt, że ciało pokrywa łącznie 61 tatuaży, wiele z nich zlokalizowanych w miejscach uważanych z punkty akupunktury dla chorób, na które cierpiał - zmiany zwyrodnieniowe stawów czy bóle brzucha. Zachowało się nawet jedzenie, które miał przy sobie Ӧtzi. Wiadomo z czego składał się ostatni posiłek Ӧtziego: zjadł rodzaj chleba z dziczyzną. Najprawdopodobniej zabójca zaskoczył go podczas ostatniego posiłku.

Interesujący jest też sam fakt, że odkrywca Ӧtziego, Helmut Simon, wytoczył proces sądowy władzom Południowego Tyrolu oraz muzeum archeologicznemu, w którym znajduje się mumia, po tym jak muzeum zażądało od niego opłaty za bilet wstępu na wystawę poświęconą własnemu znalezisku. Simon poczuł się urażony i postanowił domagać się nagrody pieniężnej w uznaniu faktu, że jego odkrycie przyczyniło się do znacznego wzrostu dochodów muzeum i gminy. Ostatecznie proces wygrał, lecz wkrótce po tym zginął tragicznie podczas samotnej wycieczki w pobliżu miejsca znalezienia mumii.

Ӧtzi nadal pozostaje przedmiotem badań i kto wie jakie jeszcze tajemnice skrywa. Fascynuje nie tylko naukowców, jest tez środowisko artystyczne. Brad Pitt, którego nikomu przedstawiać nie trzeba, nigdy nie rozstaje się z Ӧtzim, bo ma jego postać wytatuowaną na przedramieniu.

  • Holidea - wycieczki Kreta

🎄 ΧΡΙΣΤΟΥΓΕΝΝΑ, czyli Boże Narodzenie zbliża się coraz to większymi krokami i również na Krecie czuć już niewątpliwie magię nadchodzących Świąt.

W Iraklionie, stolicy Krety, pierwsze świąteczne akcenty można dostrzec już teraz na Placu Wolności (Πλατεία Ελευθερίας) mieniącym się, jak co roku tysiącem barw i jeszcze większą ilością atrakcji dla dzieci.



🎄 Nie brak tu domku Świętego Mikołaja, jego białych sani, lodowiska, pastelowej karuzeli czy też świąteczny kramików, które kuszą bożonarodzeniowymi smakołykami. Tam właśnie znajdziemy smaczne, że palce lizać Melomakarona i Kurabiedes, czyli tradycyjne greckie świąteczne łakocie.

🍯🌰Melomakarona (Μελομακάρονα), to kruche ciasteczka z dodatkiem miodu, posypane orzechami i oblane czekoladą lub syropem.

🧆🥖Kurabiedes (Κουραμπιέδες), to ciasteczka maślane z migdałami obsypane cukrem pudrem.

Od początku grudnia w każdym domu na Krecie unosi się zapach tych charakterystycznych słodyczy.


🎄 W wigilię Bożego Narodzenia, na próżno wypatrywać na Krecie Świętego Mikołaja. Tu raczej, zgodnie ze słowami popularnej piosenki, za rogiem czai się tylko „Anioł z Bogiem”.


🎄 Ze Świętym Mikołajem (Άγιος Νικόλαος) na Krecie związane jest malownicze miasteczko na wschodniej części wyspy noszące jego imię, Agios Nikolaos. Znajdziecie tam słynne jezioro Voulismeni i niezapomnianą atmosferę. Święty Mikołaj w Grecji to też patron rybaków i żeglarzy. Jego święto obchodzi się 6 grudnia, w Grecji natomiast dla odmiany prezenty roznosi Św. Wasili (Άγιος Βασίλης), i to nie 24 grudnia, ale w Nowy Rok, kiedy to obchodzi swoje imieniny.


🎄 Święty Wasili to postać historyczna. Żył w IV w i wsławił się tym, że rozdał biednym i ubogim cały swój majątek. Ponadto znany był z tego, że wybudował kilka szpitali i domów dla bezdomnych. W greckiej tradycji Święty Wasili jest bardzo ważny i wciąż żyje w sercach i pamięci Greków, którzy aby tradycji stało się zadość, podtrzymują ten zwyczaj i w Nowy Rok nie tylko rozdają sobie prezenty, ale robią co tylko w ich mocy, aby obdarzyć bliskich i dzieci miłością, szczęściem i nadzieją, bo tak jak mówią: „Święty Wasili istnieje dopóki trwa życie i jest nadzieja, miłość i dobro w naszych sercach”.


🎄 Choinka bożonarodzeniowa też nie gra tu głównej roli, gdyż na Krecie i pozostałych greckich wyspach tradycyjną i jedną z najważniejszych ozdób świątecznych są przystrojone światełkami statki ⛵ Jest to nawiązanie do tego, jak ważną rolę odgrywało i nadal odgrywa w życiu Greków morze.


🎄 Oczywiście podczas świąt Grecy potrafią sobie doskonale umilić czas w rodzinnym gronie. W odświętnych strojach i z uśmiechem na twarzy oczekują na gości. Zgodnie z tradycją o dobry nastrój przede wszystkim dbają panie domu, które zadają sobie niemały trud aby sprostać wymaganiom i zaspokoić mniej lub bardziej wyszukane podniebienia. Tradycyjnie stoły uginają się pod ogromną ilością dań.


🎄 Dodatkowo ten wyjątkowy nastrój przepełniony pięknem, miłością, serdecznością, ale też wybaczeniem i zgodą, dopełniają kolędnicy, którzy gromkim głosem i wesołą muzyką sprawiają, że magia świąt dotyka wszystkie zmysły.


🎄 Na zakończenie chcemy wam życzyć, aby ten wyjątkowy czas w roku, wypełniony był życzliwością i poczuciem szczęścia 🎅🏽

A w świąteczny klimat wprowadzi Was piosenka greckiej gwiazdy:

https://m.youtube.com/watch?v=4y5OxVoHLjE


Καλα χριστουγεννα 🎄🎅🏽🕯️⛄🎄

  • Holidea - wycieczki Kreta

Tajemnica zaginionej Atlantydy to jeden z najpopularniejszych mitów na świecie. Dotychczas nikomu nie udało się jednak udowodnić, że ta wyspa naprawdę istniała, pomimo podań wielu naukowców i filozofów. Niektórzy nie są przekonani, gdzie mogło znajdować się to cudowne miasto, jednak istnieje wiele teorii świadczących o tym, że katastrofa cywilizacji minojskiej i starożytnej Thery, czyli Santorini, jest silnie związana z zaginioną Atlantydą.

zaginiona Atlantyda

Życie przed katastrofą


Przed katastrofą starożytna Thera szczyciła się kwitnącą gospodarką, a minojczycy znani ze swojej sztuki żeglarskiej, prowadzili intensywny handel z innymi krajami śródziemnomorskimi. Uważa się, że to starożytne miasto stanowiło ważny port handlowy na Morzu Egejskim, ponieważ różne przedmioty znalezione w wykopaliskach zostały najprawdopodobniej przywiezione z Cypru, Syrii, kontynentalnej Grecji, a nawet z odległego Egiptu.

Wybuch wulkanu położył kres tej wyjątkowej starożytnej cywilizacji. Wykopaliska potwierdzają, że nie było ofiar w ludziach i mieszkańcy osady wraz z całym dobytkiem zdołali ewakuować się przed erupcją. Nigdy jednak nie powrócili do swojego miasta, które na skutek wybuchu wulkanu zostało całkowicie zniszczone i już nigdy nie powróciło do niego życie.


Wykopaliska i dowody - czy Atlantyda istniała naprawdę?


Podczas wspólnej wyprawy poznasz słynną legendę o zaginionej Atlantydzie napisaną przez Platona. To właśnie ta opowieść pozwala wielu sądzić, iż zaginione starożytne miasto Atlantyda, które nagle zniknęło z powierzchni ziemi, jest tak naprawdę starożytnym miastem odkrytym na wyspie Santorini.

Jeżeli chcesz poznać tę tajemniczą historię, wybierz się z nami na wycieczkę do Akrotiri, ogromnego placu archeologicznego, a w starożytności pełnej życia osady, kompletnie zniszczonej przez erupcję wulkanu ok. 1624 r p.n.e.

Wykopaliska w Akrotiri stanowią dowód potwierdzający ogromy rozwój cywilizacji minojskiej - kilkupiętrowe domy z systemem wodociągowym, doprowadzającym zimną i ciepłą wodę do domostw, a także idealnie rozplanowane ulice, place, czy wykute z kamienia muszle klozetowe. Ściany budynków pokryte freskami również świadczą o niesamowitym rozwoju tejże cywilizacji. Można na nich zobaczyć okręty, egzotyczne zwierzęta żyjące w Afryce, czy Azji Mniejszej, takie jak małpy czy lwy, ciemnoskórego rybaka, a nawet kobiety z pomalowanymi paznokciami.

Zobacz na własne oczy, jak wygodne i luksusowe życie prowadzili ówcześni mieszkańcy tego legendarnego miasta i zdecyduj, czy rzeczywiście mogła być to tajemnicza zaginiona Atlantyda.


#KretaAtrakcje #SantorinizKrety #tajemnicaZaginionejAtlantydy